Tatonka

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Nowości i testy Testy Test plecaka Crest 50

Test plecaka Crest 50

1362080a.jpg

Słowacki portal outdoorowy Hiking.sk testował latem 2008 plecak Tatonka Crest 50.



Michal Bubernik, redaktor słowackiego portalu HIKING: „Miałem możliwość testowania plecaka Crest 50 marki TATONKA, jednego z wiodących producentów sprzętu outdoorowego. Crest 50 to klasyczny plecak dwukomorowy o pojemności 50 l, który wyposażony jest w liczne udogodnienia i innowacje. Pojemność plecaka Crest nadaje się idealnie na dwu- lub trzydniowe wypady  i spełnia się na wszystkich płaszczyznach outdooru. Przybliżymy Wam nieco, co ma do zaoferowania.

Słyszałem już wiele pozytywnych opinii na temat TATONKI, ale nigdy sam niczego tej marki nie używałem. Czarno – grafitowy Crest 50 na pierwszy rzut oka spodobał mi się i przy pierwszym kontakcie daje poczucie wysokiej jakości materiałów. Od razu daje się we znaki, że nie mam do czynienia z jednym z typowych tanich produktów niskiej jakości.

 


Nowi posiadacze Cresta 50 z pewnością przeczytają instrukcję – wprowadzenie, w którą zaopatrzony jest plecak. Wielu innych producentów nie wie, jakie znaczenie posiada taka instrukcja, a posiadacze plecaków mogą tylko przypuszczać, o co chodziło konstruktorom przy zastosowaniu kolejnych innowacji w plecaku. W tym wypadku Tatonka tłumaczy użytkownikowi wszystkie systemy, ale szkoda, że instrukcja napisana została tylko w języku niemieckim oraz angielskim. Mimo to obrazki pozwalają na zrozumienie tekstu.

Kieszenie, schowki, dostęp do plecaka

Crest 50 jest klasycznym plecakiem dwukomorowym z dużym otworem wejściowym od góry plecaka. Obydwie komory są oddzielone od siebie przegrodą na zamek. Plecak daje się łatwo zapakować i rozładować dzięki obszernemu wejściu na górze plecaka. Tak samo komfortowo pakuje się komorę dolną, do której dostać się można z zewnątrz przez oddzielny otwór chroniony zamkiem. Crest 50 został zbudowany w kształcie gruszki, przez co oferuje szczególnie dużo miejsca w komorze dolnej, co jest szczególnie ważne podczas trekkingu i umożliwia zapakowanie nie tylko śpiwora, ale także sporą część odzieży. Alternatywą może być wypełnienie tej komory małym śpiworem i namiotem bez stelażu. Przetestowaliśmy to ze śpiworem „Treksport Light Down“ oraz namiotem „Northland Quito 2”.
Po obu bokach plecaka przytroczyć można stelaż od namiotu lub inne potrzebne akcesoria. Ponadto po bokach u dołu znajdują się dwie kieszenie boczne z siateczki, które mogą być użyte do schowania drobiazgów. Osobiście podczas testu używałem ich jako miejsce na małe śmieci po batonach itd. Pozytywne jest to, że kieszenie z siateczki są na tyle szerokie, że spokojnie mieszczą duże 1,5 – litrowe butelki.

Z przodu plecaka znajduje się kolejna przydatna kieszeń. Dostęp do niej ułatwiają dwa suwaki zamka. Można tam włożyć parę małych akcesoriów lub dostać się do wnętrza plecaka.
W niekonwencjonalnym pomarańczowym woreczku w kieszeni klapy plecaka znajduje się pokrowiec przeciwdeszczowy. Na pokrowcu znajduje się duże odblaskowe logo, które z pewnością zapewni bezpieczeństwo na drodze w nocy. TATONKA jako jeden z nielicznych producentów zrozumiał, że pokrowiec przeciwdeszczowy powinien być większy niż sam plecak, aby móc zmieścić sprzęt przytroczony do plecaka taki jak namiot, karimatę czy kije trekkingowe. Pokrowiec posiada wokoło gumkę ze ściągaczem oraz mocowanie na lampkę.
Po wewnętrznej części klapy plecaka znajduje się oddzielne miejsce na apteczkę pierwszej pomocy. Choć apteczka nie jest wyposażona, posiada duży biały krzyż w zielonym kwadracie na czerwonym tle, co od razu wskazuje na sposób jej użytkowania. TATONKA oferuje różne apteczki, których wyposażenie można tam włożyć.

Żadnej kieszeni na Camelbaga

Podczas testowania Cresta 50 podziwiałem odrobienie samego plecaka. Mnogość przemyślanych zamknięć, zaczepów, możliwości dotroczenia sprzętu urzekły mnie – wszystko, co potrzebne i do tego bardzo praktyczne. Jako ostatnie chciałem sprawdzić rutynowo jak wygląda kieszeń na camelbaga, którą znaleźć można u każdego producenta plecaków. Byłem naprawdę zdziwiony, kiedy nie znalazłem takiej kieszeni. Jest to dla mnie duży minus jak na tak perfekcyjny plecak.

Konstrukcja pleców i system nośny

System nośny dobrze leży i daje odczucie bardzo komfortowego. Szeroko poprowadzone pasy nośne ramion posiadają regulację stopnia wysokości i także są komfortowe w użytkowaniu. Dzięki paskom regulującym nad szelkami można dopasować kąt nachylenia plecaka, co przydaje się szczególnie podczas podchodzenia i schodzenia z większym obciążeniem. Dzięki temu cały plecak zachowuje się stabilnie i nie przeciąża pleców. Na pasach nośnych ramion zainstalowany jest pas piersiowy wraz z gwizdkiem sygnałowym (inni niemieccy producenci nie dodają gwizdków).

Plecak leży za każdym razem jak ulał i przypuszczam, że dzięki zastosowaniu tego systemu nośnego dopasuje się do każdych pleców. Przy moim wzroście 1.80 m wysokość systemu ustawiłem na „M”. Można też obniżyć ją np. do rozmiaru „XS”. Najlepiej zalety tego systemu wykorzystają osoby wysokie, bo do nich też skierowana jest ta regulacja.

Pas biodrowy jest stabilny, co ułatwia przenoszenie dużego ładunku. Wewnętrzna strona pasa wykonana jest z wytrzymałego, oddychającego materiału. W prawym skrzydle pasa znajduje się dodatkowo mała kieszonka na zamek przydatna podczas marszu.

Model Tatonki jest najlepiej dopasowany
„X LITE” to system nośny stworzony przez Tatonkę. „X” oznacza optymalny podział obciążenia dzięki uformowanemu w literę X stelażowi, a „LITE” rozumie się jako system nośny składający się z lekkich włókien szklanych. W praktyce przekonaliśmy się, że plecak jak na swoją wielkość jest bardzo lekki. Trwale wykończono nie tylko pas biodrowy, ale także pokrycie pleców. Plecak dopasowuje się do pleców podczas każdego kroku. Dzięki temu komfort podczas długiego marszu lub dużego obciążenia jest naprawdę wysoki. Po ciężkim i męczącym dniu ma się zwykle wszystkiego dość, włącznie z chodzeniem, ale trzeba podkreślić, że w porównaniu do innych plecaków, jakie miałem okazję testować, Tatonka dopasowuje się idealnie.

Dobre możliwości regulowania plecaka
Crest 50 oferuje duży wachlarz możliwości dotroczenia sprzętu jak i regulacji samego plecaka. Żaden pas nie jest tutaj zbędny, bo wszystko zostało przemyślane pod kątem praktyczności i posiada swoją określoną funkcję. W innych plecakach zdarza się, że liczne paski są niepotrzebne i zwisają bezwiednie wokoło plecaka, a sam właściciel wygląda trochę niczym mumia. W Creście 50 firmy Tatonka to się nie zdarza. Przy paskach regulujących system nośny zainstalowano małe rzepy pozwalające zabezpieczyć wolną część pasków, aby nie przeszkadzały i nie haczyły się.

Ta uporządkowana sztuka konstruowania plecaków pozwala zabrać ze sobą i doczepić potrzebne akcesoria lub dodatkowy sprzęt. Po bokach występują dwa pasy kompresyjne. Dwa kolejne można zainstalować na klapie plecaka. Z przodu plecaka dotroczyć można np. sandały lub szpej.

Perfekcyjne wykończenie

Ogólne wykończenie plecaka jest perfekcyjne. Szwy są połączone bez zarzutu. Gwarantowana żywotność i wytrzymałość plecaka są rzeczywiście prawdą. Zamki cechują się wysoką jakością i punktują na plus. Tak samo porządnie wykonane są wszystkie sprzączki, klamry, pasy i sam materiał główny. Do dyspozycji są dwa uchwyty do przenoszenia. Jeden standardowo za klapą, drugi dodatkowo z przodu plecaka. Są to najprzyjemniejsze uchwyty, jakich kiedykolwiek miałem okazję używać. Chodzi mi szczególnie o podwójnie obszyty materiał, który jest bardzo przyjemny w dotyku. Uchwyty są też bardzo stabilne, co w połączeniu z przyjemnym materiałem bardzo podnosi komfort dźwigania plecaka, co wbrew pozorom robimy bardzo często w podróży (zakładając go, przekładając, instalując go na półce w pociągu czy na lotnisku). Wykończenie i jakość materiału zachwyciły mnie, uchwyt się nie gniecie i zapewnia najwyższy komfort każdemu wymagającemu podróżnikowi.

Podumowanie
1362152a.jpgDesign jak i paleta barw plecaka są kwestią gustu. Mi osobiście plecak przedstawia się jako bardzo niemiecki – cechuje go perfekcyjne wykończenie, dobry materiał, a całość jest wysokiej jakości i bardzo praktyczna. Towarzysz podróży, który będzie służył długo swojemu właścicielowi. Że nie podoba mi się jego design? Hmm, Ferrari jest świetnym autem, ale u mnie stałoby tylko pod domem i nie jeździło.

Wadą plecaka jest brak miejsca na camelbaga, ale to w zasadzie wszystko. Komu podobają się dostępne kolory plecaka oraz jego design, mogę mu go gorąco polecić. Kto szuka niezawodnego i wysokiej jakości plecaka na wielodniowe wędrówki, powinien przy wyborze od razu pomyśleć o modelu Crest 50 jako jednej z najlepszych propozycji.

 
nowy-10.jpg

Zobacz...

Firma HBMM dystrybutor marki Tatonka, HanWag wspiera jedną z największych imprez w narciarstwie skitourowym w Polsce. Sklep Górski Polar Sport zaprasza wszystkich miłośników nart i adrenaliny na VI Zawody Skitourowe o Puchar Polar Sportu.

Więcej …